Wprowadzenie

Wprowadzenie

Witaj na moim blogu.

Od czasu do czasu będę zamieszczał tu myśli i spostrzeżnia, dotyczące interesujących mnie zagadnień. Bądą to między innymi tematy związane z dziedzinami takimi jak: historia, filozofia, kryminologia i kryminalistyka, etyka, prawo, fizyka, kryptologia, cybernetyka, kosmologia, medycyna, psychologia, podróże i sztuka, a także pewnie i inne rzeczy – wymieniam je z grubsza – tak, abyś wiedział(a), czy interesującym dla Ciebie będzie tutaj czasem zaglądnąć, czy też nie (będzie mi niezmiernie miło, jeżeli wybierzesz opcję pierwszą – uprzedzam jednak, że czasem będzie to tak zwane „zwykłe grafomaństwo”).

Pozdrawiam, kłaniając się nisko.

W.M.

Sprawa Darii Relugi z Gdańska z roku 1995 (progresje wiekowe)

Sprawa Darii Relugi z Gdańska z roku 1995 (progresje wiekowe)

Wykonane przeze mnie progresje wiekowe portretów pamięciowych ze sprawy zabójstwa Darii Relugi z Gdańska z roku 1995.


Wzorce do progresji:


Chciałbym zauważyć też pewne podobieństwo progresji portretu nr 1 z portretem ze sprawy Izabeli Strzałkowskiej z Gdyni. Oczywiście należy nadmienić, iż szacunkowy wiek podejrzanych nie zgadza się, natomiast warto też moim zdaniem wziąć pod uwagę ewentualny margines błędu (myślę, że tutaj może to być nawet 10 lat).

W.M.

Krótka refleksja nt. skuteczności szczepionek przeciwko Covid-19

Krótka refleksja nt. skuteczności szczepionek przeciwko Covid-19

Gdy na początku tegoż roku (2021) wysuwałem w rozmowach wniosek, że preparaty przeciwko Covid-19 (tzw. „szczepionki”) wciąż są nieprzebadane – na ogół rozmówcy oburzali się, argumentując że przecież nie jestem lekarzem. Oczywiście mieli oni rację, gdyż rzeczywiście nie jestem lekarzem. Jednakowoż znakomita większość wspomnianych lekarzy zgodnie twierdziła wówczas, że szczepionka działa i chroni przed zakażeniem niemal w 90% (skąd mieli tę informację – do dziś nie wiem). Ale rzeczywiście byłaby to bardzo wysoka skuteczność. Najwyraźniej nie trzeba być lekarzem, aby mieć rację, gdyż ci sami lekarze stwierdzają dziś publicznie, że się mylili – ochronna skuteczność szczepionki na dzień dzisiejszy szacowana jest w granicach około 40-50% (prognozuję, że wskaźnik ten nie wzrośnie z czasem, a prawdopodobnie będzie jedynie spadał). To pierwszy aspekt problemu, drugim natomiast jest czas działania takiej ochrony – wciąż również niepewny i bliżej nieokreślony (wspomnijmy chociażby kolejne dawki, których inicjalnie przecież miało nie być).

Czy więc mi się zdaje, czy też wydano publiczne miliardy (w skali jedynie polskiej) na produkt, który nie tylko nie działa tak jak zakładano, ale być może nie działa w ogóle? I czy dziś forsuje się przekaz, że okej, jego działanie nie jest dostatecznie skuteczne, ale wpływa on pozytywnie na ewentualny przebieg choroby? Nie chroni, ale pomaga? No, skoro nie chroni, a wciąż zarabia się na tym niewyobrażalne pieniądze, to może rzeczywiście pomaga. Na pewno tak, pytanie tylko komu i w jaki sposób.

Na koniec chciałbym przypomnieć czasy, kiedy sprzedaż towaru, który działa inaczej niż zakłada to producent nazwanoby oszustwem, a testowanie jakiegokolwiek produktu na ludziech nieświadomych tego faktu byłoby nie do zaakceptowania – zarówno z prawnego, jak i moralnego punktu widzenia.

W.M.

„Prawda, której nikt nie chce” – komentarz

„Prawda, której nikt nie chce” – komentarz

Kilka istotnych kwestii, do których muszę się odnieść w związku ze sprawą śmierci Jakuba Schimandy z Golubia-Dobrzynia z roku 2014, zainspirowany tytułowym nagraniem pani Justyny Mazur pt. „Prawda, której nikt nie chce – 5NZ #71”.

(zwracam się bezpośrednio do autorki – pani Justyny, ponieważ jest to treść komentarza, który naturalnie zamieściłem pod wyżej wymienionym filmem – niestety, z uwagi na panującą tam, niczym rodem z poprzedniego ustroju, cenzurę – mój głos w tej sprawie pozostaje „głosem wołającego na puszczy”)

1. Sformułowanie „zbrodnia”. Mówi pani o zbrodni, na którą nie ma dowodów; jest to co najmniej nieprofesjonalne, a może być też straszliwie krzywdzące dla osób, o których mowa w kontekście tej rzekomej zbrodni. Bo jeżeli było to samobójstwo, to czy chce pani sprowokować kolejną tragedię, oskarżając niewinną osobę? Oczywiście jest to pytanie retoryczne, mające na celu naświetlenie problemu, który nie jest jednostronny. W przypadku samobójstw, ofiar jest ZAWSZE więcej niż jedna.

2. Neguje pani możliwość zażycia amfetaminy i popełnienia samobójstwa, twierdząc, że to połączenie nie idzie ze sobą w parze. Na jakiej podstawie stwierdza pani, że „raczej” nie mogłoby dojść do samobójstwa i „na pewno” nie poprzez powieszenie – po zażyciu środka stymulującego, jakim jest amfetamina? Otóż jest pani w błędzie, który przenosi na słuchaczy. Jako przykład przytoczyć można badania prowadzone przez Uniwersytet Montrealski oraz Centrum Badań Klinicznych CHUM (The University of Montreal Hospital Research Centre – CRCHUM).

Cytat:

„Stimulants use such as cocaine and amphetamine is associated with a nearly two-fold greater likelihood of suicidal behaviour amongst people who inject drugs, say researchers at the University of Montreal and the CHUM Research Centre. Drug addiction had already been identified as a major risk factor for suicide, and it is in fact the cause of ten percent of deaths among drug users. The data from this groundbreaking study could help develop and evaluate more appropriate suicide prevention efforts in this highly vulnerable population. The researchers were able to explore the relationship between substance abuse and risk of suicidal behaviour by studying in detail the different types of substances used among more than 1,200 people who inject drugs (PWIDs). „We know that substance use is associated with the risk of suicide attempt and completed suicide. However, there are many different profiles of drug users. The data available until recently did not allow identifying the substance use patterns most at risk. We wanted to know who among substance users were actually more likely to attempt suicide,” said Didier Jutras-Aswad, a professor in the Department of Psychiatry at the University of Montréal and researcher at the CHUM Research Centre.”

źródło: https://www.sciencedaily.com/releases/2014/12/141216100638.htm

Mamy tutaj opisane okoliczności, w których zażywanie kokainy lub amfetaminy zgodnie z wynikami badań, zwiększa dwukrotnie ryzyko podjęcia działań samobójczych. W kanadyjskim stanie Ontario w latach 1972 i 1973 odnotowano 26 przypadków zgonów po zażyciu amfetaminy, z czego 16 z nich zostało uznanych za gwałtowne (wynikiem wypadku, samobójstwa lub zabójstwa). Wspomniane w nagraniu badania, mówiące o 99% procentach samobójców sięgających po alkohol i 1 przypadku narkotykowym tym razem pominę milczeniem.

3. Największy błąd, jednak nieoczywisty, gdyż nie jest to wiedza oczywista, lecz specjalistyczna. Mianowicie mam tu na uwadze wspomniane badanie toksykologiczne po ekshumacji, wskazujące, że w dniu śmierci chłopak zażywał amfetaminę. Otóż NIE MA możliwości wysunięcia takiego stwierdzenia na podstawie badania wykonanego po upływie takiego czasu, bez zabezpiecznia próbek (mocz, krew, próba wątrobowa) w trakcie sekcji zwłok – co jak wiemy nie było możliwe, gdyż sekcja taka w ogóle nie miała miejsca – co jest zaniedbaniem skandalicznym i nie jedynym w tej sprawie, ale zdecydowanie najbardziej rażącym.

Sekcja wykonana po takim czasie (przyjmijmy 4 lata) – może wykazać obrażenia mechaniczne czy też obecność substancji narkotycznych / toksyn w szpiku kostnym, ale na pewno nie stwierdzić, kiedy dokładnie zostały one przyjęte. Tak więc informacja ta jest zastanawiająca i może świadczyć o braku wiedzy osoby, która taką opinię wydała.

Dodam, iż wedle pewnych doniesień, przy badaniu toksykologicznym próby wątrobowej pod kątem obecności amfetaminy metodą chromatografii-spektrometrii, zdarzają się wyniki fałszywie dodatnie, mogące być spowodowanymi błędem ludzkim (a konkretnie pominięciem jednego z etapów przygotowawczych badanego materiału).

Na koniec chciałbym wspomnieć o tym, że w przypadku zażywania amfetaminy, u osoby zażywającej występuje dość często pewne zjawisko psychologiczne o nazwie „warunkowa preferencja miejsca”, które polega na chęci, czy też potrzebie przebywania w określonym miejscu podczas – tu akurat – zażywania narkotyku. Nie przesądzam w jedną ani drugą stronę, jednak w tym przypadku zdaje się to potwierdzać.

W.M.

Medycyna sądowa: znamiona śmierci

Medycyna sądowa: znamiona śmierci

We wpisie tym opiszę pokrótce tak zwane znamiona śmierci, czyli pośmiertne stadia rozkładu zwłok, na podstawie których jako śledczy możemy określić przybliżony czas zgonu, a także stwierdzić między innymi, czy ciałem manipulowano po śmierci. Podkreślam słowo: przybliżony, gdyż podany we wpisie czas zależny jest od wielu czynników zewnętrznych, takich chociażby jak temperatura i wilgotność otoczenia, rodzaj podłoża, na jakim znajduje się ciało oraz wiele innych. Dokładniejszy, choć wciąż przybliżony czas zgonu przedstawia zazwyczaj – w przypadku podejrzenia przestępczego co do okoliczności śmierci – tak zwana sądowo-lekarska sekcja zwłok.

Stadia pośmiertne to kolejno:

Pallor mortis („bladość śmierci”)

  • następuje po około 15-25 min
  • w związku z ustaniem krążenia / cyrkulacji krwi, ta spływa w doł i gromadzi się w miejscach znajdujących się w okolicach podłoża

Algor mortis („chłód śmierci”)

  • na skutek utraty ciepła kosztem otoczenia, następuje spadek temperatury ciała
  • możemy oszacować w przybliżeniu, że spadek wynosi średnio -2°C w trakcie pierwszej godziny i -1°C / h w trakcie kolejnych godzin, do momentu zrównania temperatury ciała z temperaturą otoczenia
  • pomocne medykom sądowym jest tzw. „równanie Gleistera”: (36.9°C – temp. ciała rektalna) x 6/5

Rigor mortis („stężenie pośmiertne”)

  • najbardziej widoczne po upływie około 12 godzin
  • zanika po około 48 godzinach
  • stężenie pośmiertne może nie być zauważalne w przypadku noworodków i dzieci z uwagi na brak rozwiniętej masy mięśniowej
  • stężenie pośmiertne może pomóc w określeniu tego, czy ciałem manipulowano po śmierci

Livor mortis („niebieski kolor śmierci”)

  • tak zwane plamy opadowe
  • występują na skutek akumulacji krwi w dolnych partiach ciała, które przybierają niebieskawo-purpurowego koloru (krew spływa w okolice dolnych partii ciała)
  • zauważalne po upływie około 2 godzin
  • maksymalną widoczność osiągają po upływie 8-12 godzin
  • podobnie jak stężenie pośmiertne, plamy opadowe mogą pomóc w określeniu tego, czy ciałem manipulowano po ustaniu funkcji życiowych

Rozpoczęcie procesów gnilnych

Rozkład

Zeszkieletowanie zwłok

Skamielenie

P.S. Jeżeli ktoś z lekarzy anatomopatologów bądź też medyków sądowych zauważyłby jakiś karygodny błąd w powyższym moim wpisie – proszę o kontakt celem jego omówienia oraz ewentualnego sprostowania.

W.M.

Procesowanie pojazdu jako miejsca zbrodni

Procesowanie pojazdu jako miejsca zbrodni

Dziś przedstawię pokrótce opis procedury oględzin miejsca zdarzenia pod kątem ujawnienia i zabezpieczenia śladów, w przypadku przestępstw popełnionych w pojeździe lub jego bliskiej okolicy.

Większa część z nas kojarzy zapewne zbrodnię amerykańskiego seryjnego mordercy – „Zodiaka”, którą popełnił on pewnej październikowej nocy 1969 r. w San Francisco. W związku z tym, posłużę się również samochodem osobowym, jako przykładem badanego obiektu, a my wcielimy się na moment w technika kryminalistyki. W tym przypadku pominę kwestie związane z ofiarą, gdyż zadaniem technika jest zebranie śladów z miejsca zdarzenia, natomiast ciałem ofiary zajmują się specjaliści z dziedziny medycyny sądowej. Tak więc naszym zadaniem jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia i ciała lub ciał, do momentu przybycia wyżej wymienionych i przekazania im odpowiedzialności nad ciałem ofiary oraz wstępnymi oględzinami zwłok na miejscu. Z reguły zabezpieczeniem miejsca zdarzenia zajmują się nasi koledzy z prewencji, jednak uważam, że tego typu sytuacja zawsze wymaga tego, aby wspomnieć o zabezpieczeniu miejsca (w myśl zasady: bezpieczeństwo na pierwszym miejscu).

Na wstępie chciałbym również zaznaczyć, iż musimy mieć świadomość, że czym innym jest ujawnienie śladu, czym innym jego zabezpieczenie, a czym innym jeszcze ich dokumentacja.

Opisanej metody nie należy identyfikować z jakąkolwiek formacją czy też organizacją, zajmującą się procesowaniem miejsc zbrodni (tj. policja). Jest to moje podejście do omawianego zagadnienia.

  1. Tak więc zgodnie z powyższym, nasze czynności rozpoczynamy od zabezpieczenia miejsca zbrodni. Mam tutaj na myśli zarówno bezpieczeństwo nasze, ewentualych świadków i innych ofiar, a także bezpieczeństwo samego pojazdu. Dla przykładu: trudno wyobrazić sobie procesowanie miejsca, gdy istnieje ryzyko ostrzału, czy też chociażby bardziej przyziemne – takie jak stoczenie się pojazdu. W celu uniknięcia tego typu niemiłej niespodzianki, blokujemy auto w miejscu, podkładając jakiś przedmiot pod opony (należałoby uniknąć blokowania pojazdu poprzez zaciągnięcie hamulca ręcznego, gdyż możemy w ten sposób zatrzeć istotne ślady przed ich zabezpieczeniem).
  2. Pamiętamy o rękawiczkach lateksowych – bez nich nie należy dotykać NICZEGO, tak na zewnątrz jak i wewnątrz auta. Jeżeli już popełnimy ten błąd w sztuce, zaznaczamy i notujemy miejsce, w którym pozostawiliśmy swoje ślady. Natomiast rękawice ubrudzone krwią, olejem, smarem, czy jakąkolwiek inną substancją w trakcie przeszukania, niezwłocznie zmieniamy na nowe (nie chcemy skontaminować miejsca zbrodni fałszywymi śladami).
  3. Gdy pojazd i miejsce zostaną wstępnie zabezpieczone, możemy zastanowić się nad tym, na co należy zwrócić szczególną uwagę przy oględzinach. To znaczy, że jeżeli w pojeździe doszło do zabójstwa, w pierwszej kolejności domniemać należy – przy pomocy jakiego narzędzia, tudzież broni. Jeżeli uznamy, że użyto nożna – szukać będziemy w pierwszej kolejności śladów sprawcy wewnątrz jak i na zewnątrz pojazdu (ślady krwawe). Jeżeli była to broń palna – należy zlokalizować i zabezpieczyć wszystkie łuski.
    Uwaga: pamiętajmy, aby nie trzymać broni w ten sam sposób co sprawca, czyli z zamiarem użycia – poza tym, że tak będzie bezpieczniej, nie chcemy naruszyć śladów, jakie pozostawił on na szkielecie, magazynku, kolbie, uchwycie, czy rękojeści.
  4. Następnie przystępujemy do dokumentacji fotograficznej miejsca zdarzenia w możliwie nienaruszonym stanie – czyli takim, w jakim zostało ono przez nas zastane – dlatego, robimy to zawsze PRZED przystąpieniem do dalszych czynności.
    Najpierw wykonujemy zdjęcia pojazdu z zewnątrz: boki, przód, tył oraz zdjęcia kątowe. Następnie zdjęcie komory silnika oraz tablicy znamionowej oraz zdjęcie wnętrza bagażnika. Dalej, przystępujemy do wykonania zdjęć wnętrza auta. Osobno przód oraz tył. Zdjęcia wszystkich przedmiotów i osób (ciał) znajdujących się wewnątrz. Zdjęcie zawartości schowka oraz deski rozdzielczej, stacyjki, a także skrzyni biegów.
  5. Kolejnym etapem, do którego przystępujemy po wykonaniu dokumentacji fotograficznej, jest dokładne przeszukanie pojazdu. Nie zapominamy o rękawiczkach i o bezpieczeństwie. W celu jego zapewnienia, powinniśmy zabezpieczyć się w lusterko, latarkę oraz pęsetę. Przyda nam się również szkło powiększające (coś dla fanów Sherlocka Holmesa) i torby na zebrany materiał dowodowy (plastikowe i papierowe – gdyż w zależności od rodzaju materiału, jedne lepiej przechowywać w plastiku, a inne w papierze) – a także probówki (wymazówki) na próbki śladów osmologicznych oraz biologicznych.
    Dokładnie i ostrożnie przeszukujemy wnętrze pojazdu, poczynając od przodu: od miejsca kierowcy, pasażera (schowek), następnie tylną kanapę – nie zapominając o przestrzeni pod siedzeniami, na wnętrzu bagażnika kończąc. Przeszukując miejsca niewidoczne wzrokowo – jak chociażby wspomniane przestrzenie pod fotelami – nie posługujemy się dłonią. Do tego celu, w pierwszej kolejności używamy lusterka oraz latarki (nie chcemy przecież się na coś nadziać, czymś skaleczyć lub ukłuć, ani nieostrożnie naruszyć jakiegoś delikatnego dowodu). Zwłoki należy przeszukać ostrożnie i delikatnie, w celu ustalenia tożsamości denata oraz zabezpieczenia wszelkich przedmiotów, jakie się przy nim znajdują. Każdy odnaleziony i pobrany z miejsca przedmiot i ślad fotografujemy, zabezpieczamy i opisujemy (opis powinien zawierać m.in. miejsce, z którego pobraliśmy dany przedmiot, jego krótki opis, indywidualny numer dowodu, a także nasze dane – imię i nazwisko). Jeżeli jest to możliwe, zaznaczamy miejsce ujwnienia śladu znacznikiem.
    Uwaga: pomijam aspekty dotyczące fizycznych sposobów ujawniania i zabezpieczania śladów daktyloskopijnych, traseologicznych, osmologicznych i biologicznych – gdyż jest to materiał na tyle obszerny, iż należałoby mu poświęcić osobny artykuł.
    W opisie pomijam również aspekt formalno-prawny, polegający na obowiązku sporządzenia protokołu oględzin (każdy ujawniony ślad należy opisać w protokole oględzin oraz umieścić na planie jego położenie).
  6. Po zabezpieczeniu wszystkich odnalezionych przedmiotów oraz śladów, jakie uznamy za stosowne i konieczne (dokumenty, łuski, bronie, przedmioty mogące być narzędziem zbrodni, ewentualne inne przedmioty – włosy, niedopałki papierosów itp.) oraz ich opisaniu, przystępujemy do wykonania planu miejsca zbrodni. Jest to prosty rysunek, mający na celu jego zobrazowanie, położenie pojazdu, a także, o ile to możliwe – położenie zwłok oraz pobranych dowodów – zwłaszcza kluczowych dla dalszego badania przebiegu wydarzenia – takich jak broń, łuski, ślady pojazdów, ślady butów itp.
    Organa ścigania, właściwe do prowadzenia opisywanych czynności, tj. np. policja, posiadają własny, usystematyzowany, wewnętrzny protokół sporządzania planów procesowanych miejsc – charakteryzują się one spójnym oznakowaniem przedmiotów poprzez określone symbole.
    Uwaga: dobrze wykonany plan może być lepszym źródłem informacji dla śledczych, którzy będą prowadzić sprawę, niż dokumentacja fotograficzna. Nie lekceważ, ani nie pomijaj tego punktu procesowania.
  7. Właściwie, tu kończą się nasze zadania na miejscu. Następnym krokiem procesowania miejsca zbrodni jest usunięcie ciała z pojazdu pod nadzorem prokuratora i medyka sądowego, celem przetransportowania go do najbliższego zakładu medycyny sądowej (lub w inne, odpowiednio przystosowane miejsce), a także zabezpieczenie pojazdu i przetransportowanie go do garażu policyjnego lub w inne odpowiednio przystosowane miejsce (np. magazyn dowodowy), celem dokładnego zbadania oraz zdjęcia i zabezpieczenia śladów daktyloskopijnych, osmologicznych, mechanicznych i biologicznych w warunkach specjalnych (w przypadku użycia przez sprawcę broni palnej – nie zapominając o śladach GSR).
  8. Całość zebranego przez nas materiału dowodowego przekazujemy organowi do tego uprawnionemu, w sposób zgodny z obowiązującymi nas przepisami.

W.M.

Zodiak: droga ucieczki z Presidio Heights

Zodiak: droga ucieczki z Presidio Heights

Najbardziej prawdopodobna droga ucieczki Zodiaka po zabójstwie taksówkarza Paula Stine 11. października 1969 roku w San Francisco Presidio Heights.

(aby powiększyć, otwórz obraz w nowej karcie)

http://flickr.com/unsolved – pod tym adresem, wykonana przeze mnie lata wstecz rekonstrukcja trasy ulicznej Zodiaka do momentu wejścia do parku Presidio, na podstawie zdjęć googlowskich (kliknij na „Toggle slideshow”).

W.M.